Mieszane uczucia

Po wczorajszej wiadomości, że tylko 2 zarodki na 10 są ładne, załamałam się. Wczoraj byłam pewna że nic z tego nie będzie, że te 2 nie dadzą sobie rady. Dziś mam troche nadziei że jednak te dwa lub jeden z nich jest tym właściwym.

Na jednym forum dostałam taką odpowiedź: 

Mam nadzieję, że tak będzie w moim przypadku.

Ale za każdym razem bylam przerażona jak zadzwonił telefon, balam się że to z laboratorium ze złymi wiadomościami. Na szczęście nikt nie zadzwonił. Wedlug tego co mówili lekarze wczoraj, jutro powinni zadzwonić. Mam tylko nadzieję, że będą mieli dobre wiadomości. 

Mam mieszane uczucia, raz że się uda a za chwilę chce mi się płakać bo są tylko 2-i mogą nie przeżyć. A nawet jeśli przeżyją to nadal test może być negatywny…. 

Siedzę w domu i dlatego cały czas czytam i szukam porad co robić dalej jak sie nie uda. Napisałam do jednej z klinik w Polsce. Bocian w Białymstoku. Opisałam w skrócie mój przypadek, i po niedlugim czasie dostałam odpowiedź. 

 

 

Witam serdecznie,

przede wszystkim jest mi niezmiernie miło że kontaktuje się Pani właśnie z naszą kliniką.

Na chwilę obecną nie jestem w stanie zweryfikować z jakich przyczyn zarodki nie są wstanie zagnieździć się w jamie macicy po transferze.
Przyczyn może być wiele.. Natomiast w Pani młodym wieku, ze stężeniem rezerwy jajnikowej AMH w normie nawet przy endometriozie jest
szansa to pomyślność procedury in vitro.

Po wykonaniu przez Panią zabiegu laparoskopii powinny zwiększyć się szanse na zajście w ciążę(gdyż z pewnością zostały usunięte zrosty).

Pani ****, myślę że w tej sytuacji powinni Państwo przyjechać, z obecną dokumentacją medyczną, na konsultację do naszej kliniki.

Wówczas doktor wykona w Pani kierunku badanie ginekologiczne z USG, Partner wykona badanie nasienia oraz lekarz zleci w Państwa kierunku
dodatkowy wachlarz badań w kierunku diagnostyki. Proszę na chwilę obecną nie wykonywać badań na własną rękę oraz narażać się na koszta.
Jeśli doktor stwierdzi iż w Państwa przypadku niezbędne jest wykonanie kariotypu wówczas można to badanie wykonać na miejscu, w klinice.

Zachęcam do kontaktu ze mną drogą e-mail bądź drogą telefoniczną pod numerem telefonu 85 744 77 00.Wówczas ustalimy konsensus oraz
oraz ustalimy najbardziej dogodny dla Państwa termin przylotu z Norwegii do Polski na pierwszą wizytę (:

Pozdrawiam serdecznie oraz jestem do Pani dyspozycji,

Nel Petlak
Specjalista ds.Obsługi Pacjenta
Klinika Bocian

 

 

Trochę mnie to podniosło na duchu, szczególnie podejście do klienta od razu zdobyło moją sympatię. Mam nadzieję, że nie będę musiała z ich usług korzystać, ale dobrze mieć jakiś plan B…..

 

Transfer nie dziś…

Kontrolę miałam o 12.15, a nie jak wcześniej pisałam, że o 11.15.  Lekarz miał pinad 45 min opóźnienie… Okazało się, że ten sam co mnie ostatnio wyrzucił z gabinetu. Znowu z tym praktykantem. 

Podczas badania okazało się ze mam za dużo płynu, wiec jestem znowu przestymulowana. Przez to nie chcieli podać zarodka, chcą poczekać do 5 doby i zobaczyć czy się rozwinie. Ucieszyłam sie, wtedy lekarz zapytał dlaczego. Odpowiedziałam więc że wieksza szansa na ciążę jeśli poczeka sie do 5-doby. Stwierdził, że to nie prawda i zapytał skąd mam takie informacje. Dziwi mnie to, bo większość klinik na świecie czeka właśnie dlatego ,że zwiększa to szanse na pozytywny test. Są nawet statystyki to potwierdzające. 

Z tych 10 zapłodnionych tylko 2 są ładne…. Jeśli przetrwaja do stadium blasto to zostaną podane w 5 dobie lub zamrożone jesli mój stan się nie poprawi. 

Załamałam sie, że tylko 2…. Oboje zmieniliśmy tryb życia, do tego akupunktura i jak widać nie wiele to pomogło…. 

Na koniec wizyty zamieszanie, bo żaden z nich nie wiedział kto ma mi wyznaczyć kolejną kontrolę i na kiedy!!! Raz mówili że sekretarka a zaraz że będą dzwonić z laboratorium! Sekretarka też nie wiedziała jak to jest, ale po kilku minutach stwierdzili , że w środę zadzwonią z laboratorium. 

Boję się tego telefonu…..

 

Wiadomość z laboratorium

 

Dziś rano jakoś specjalnie się nie stresowalam. Z tylu jajeczek wiedziałam że kilka się zapłodni. 

Z laboratorium zadzwonili po 9.30. Jajeczek było 19. A zaplodnilo się…

Jutro mam sie stawić na kontrolę o 11.15 i wstępnie transfer jutro o 12.45. Zapytałam czy mogą poczekać do 5 doby tak jak lekarz wspominał, powiedziała że to zależy jak się będą teraz rozwijać. Może być tak, ze sie okaze ze jestem przestymulowana i będą musieli wszystkie zamrozić… czego oczywiście nie chcę. 

Punkcja nr 2

 

cof

Juz po punkcji. Tym razem bez żadnych opóźnień. Wszystko szybko poszło. 

Tym razem było bardziej boleśnie. Dużo pęcherzyków, jajniki blisko siebie. Tym razem ból oceniam na 6 a może nawet 7. Na szczęście nie trwa to dlugo. 

Mam póki co 18 jajeczek. Jutro będą dzwonić i dowiem się ile się zaplodniło.  

Ostatni zastrzyk!

cof 

Ostatni zastrzyk za mną! Bolą mnie sutki jak ostatnio i coraz bardziej czuję brzuch… boję się że znowu mogę być trochę przestymulowana. 

Już się doczekać soboty nie mogę. 

Jutro dzień bez leków, najrzadziej się cieszę że koniec z orgalutranem, nie za bardzo go polubiłam….

Podejście nr.2 kontrola nr.3

cof

Kolejna kontrola, kolejny nowy lekarz. Sympatyczna kobieta, z którą wcześniej nie miałam doczynienia. Po skonsultowaniu tej oto pani z innymi lekarzami doszli do wniosku ,że: dziś i jutro gonal f w dawce 75 (muszę dokupić bo została mi resztka tylko) i orgalutran. Chcą żeby więcej jajeczek podrosło. W czwartek o 22.00 ovitrelle. Mamy przymusowy sex z kondomem w środę aby sperma była jak najbardziej świeża w dniu punkcji. A punkcja jednak w sobotę. Co do transferu jeszcze nie wiadomo, może być poniedziałek ale możliwe, że będą chcieli przetrzymać do 5 doby czego bardzo bym chciała. 

Ta sama pani będzie mi wykonywała punkcję. 

Od pielegniarki dostałam tabletki przeciwbólowe do punkcji i kubeczek dla partnera. 

Narzekałam jej trochę, że ciężko mi w pracy, więc powiedziała że wpisze mi zwolnienie w sobotę jeśli np teraz się na dniach będę źle czuła. 

 

Wspomagacze

Od dziś zaczynam fructus femina (#babyklister). 3 x dziennie po 10 kropli. 

cof

Nadal chodzę na akupunkturę raz w tygodniu. Chciałbym mieć sesję w dniu transferu, który prawdopodobnie będzie w poniedziałek, ale moja pani od akupunktury nie pracuje w poniedziałki więc najwcześniej we wtorek. Jeszcze z nią porozmawiam, może ktoś inny będzie dostępny tego dnia. 

 

Podejście nr.2 kontrola nr.2

Rano jak zwykle pobieranie krwi.

Później o 13.30 kontrola. Tym razem trafiłam na lekarza Polaka. Ten miał więcej czasu. Zapytałam co się mogło stać z moimi zamrożonymi, tez się zdziwił że żaden z 3 nie przeżył. Ale nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, że coasting mógł być tego przyczyną. 

Pęcherzyki ładnie rosną, niektóre miały już po 18 mm ale większość miała po 13 mm. Najlepiej jest jeśli maja po 17-18 mm. 

Więc dziś gonal w dawce 100 i jutro kolejna kontrola o 13, lekarz stwierdził że jestem delikatna i trzeba mnie bardzo kontrolować.

Punkcja prawdopodobnie czwartek – piątek, wszystko zależy od jutrzejszego usg.

 

Podejście nr.2 kontrola nr.1

Dziś rano zaczęłam orgalutran, 5 gonal f dziś wieczorem.

cof

 Nie miałam problemu z tą strzykawką, bardziej przyjemna niż fragmin. 

cof

Rano byłam w Riks na pobranie krwi, a później o 13.00 na kontroli. 30 minutowe opóźnienie, jakiś praktykant i lekarz u którego już wcześniej byłam. Wszystko poszło bardzo szybko, zostałam praktycznie wyrzucona za drzwi jak zaczęłam zadawać dużo pytań a oni nie mają czasu….  usłyszałam tylko słowo coasting, więc zdążyłam zapytać czy to przez to zarodki mogły nie przeżyć rozmnażania ostatnim razem . W odpowiedzi usłyszałam , że raczej to nie ma wpływu lecz starają się tego nie robić. Jak powiedziałam, że dużo na ten temat czytałam i właśnie to mogło mieć wpływ, to tylko się lekarz uśmiechnął…

Po raz kolejny lekarze w Riks mnie zawiedli. Nie uzyskałam odpowiedzi na resztę z moich pytań, wizyta trwała kilka minut i zostałam dosłownie wyrzucona za drzwi. 

Podsumowując badanie kontrolne – pęcherzyki rosną szybko, było kilka po 12 mm. Dziś (piatek) mam przyjąć gonal f w dawce 175, a w weekend zmniejszyć do 150. Kolejna kontrola w poniedziałek. 

 

Podejście nr.2 czas start!

cof

Dziś zaczynam zastrzyki! Dzwoniłam do Riks i dostałam godziny i daty kiedy stawić się do pierwszej kontroli. Do piątku póki co mam brać #gonalf w dawce 175 i od piątku rano (będzie to u mnie godzina 8.30) #orgalutran. Wreszcie! Mam jedynie nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie będzie żadnych niespodzianek….

Co do akupunktury: nie odczułam w tym miesiącu owulacji, ani żadnych ukłuć w podbrzuchu aż do okresu… nie wiem, może po prostu owulacji nie było? A może to dzięki akupunkturze? Okres za to bolesny jak zwykle…