Zaczęło się

W niedzielę 6.10 dostałam okres, więc w poniedziałek miałam wizytę u ginekologa żeby sprawdzić czy nie ma cyst itp i czy mogę zacząć przyjmować leki.

Tym razem nie mógł być to Huseby, bo był na spotkaniu, więc byłam u Rosjanki imieniem Linda.

Zapłaciłam za wizytę prywatnie czyli ok 1200 kr. U Huseby albo nic nie płaciłam, albo tyle co za zwykła wizytę u zwykłego lekarza.

Wszystko podczas usg okazało się być w porządku, więc kupiłam leki i zaczęłam je wieczorem.

3 tabletki clomid i 150 menopur.

Bilety i mieszkanie miałam już zabookowane kilka dni temu. O liczyłam mniej więcej kiedy będę miała okres w październiku i na szczęście pojawił się wtedy kiedy miał się pojawić. Więc lecimy w niedzielę, a kontrolę mamy w poniedziałek, 9 dnia cyklu.

Moje Mini IVF

Podejście które będę miała w Grecji nazywane jest mini ivf.

Różnie ono wygląda : niektóre kobiety zaczynają clomid od 2 czy 3 dnia cyklu, I dopiero po kilku dniach dodają np menopur czy gonal f itp.

U mnie wygląda to tak:  clomid i menopur 150 od 2 dnia cyklu. W 1 lub 2 dniu cyklu mam się zgłosić na kontrolę do lekarza, żeby sprawdzić czy nie ma żadnych cyst itp. Moim lekarzem będzie jak zawsze Aage Huseby.

W 9 dniu cyklu muszę już być w Grecji w klinice.

Znalazłam ciekawy artykuł o tym sposobie leczenia, więc jestem dość pozytywnie nastawiona:

Mini-IVF is designed to recruit only a few (but high quality) eggs, thus avoiding the risks of hyperstimulation, reducing the number of injections and dramatically reducing the cost of medications. In many patients who had very poor quality embryos with conventional IVF stimulation protocols, mini-IVF dramatically improved their embryo quality and resulted in pregnancy in otherwise “hopeless cases”. This approach is not just a simple-minded reduction in hormonal stimulation. It is an ingeniously conceived and completely different stimulation protocol that saves the patient much of the complexity and cost associated with more conventional IVF protocols.

I z innego źródła :

The pioneering Mini IVF research in Japan has led to several important discoveries:

  • Not every cycle results in eggs that will produce a normal embryo
  • The lead follicle in a cycle contains the egg that is most likely to produce a viable embryo
  • Most of the eggs retrieved in conventional IVF cycles will not produce embryos that reach the blastocyst stage
  • The blastocyst rate (i.e., the percentage of eggs that will reach the blastocyst stage) is much higher in patients who follow minimal stimulation protocols, since fewer poor-quality eggs are generated. This outcome further supports the theory that the leading follicles produce the best quality eggs.

I kolejne :

Mini-IVF After Failed Conventional IVF

Isn’t bigger always better? Not necessarily.

Dr. John Zhang, founder and medical director of New Hope Fertility Center, explains that mini-IVF is aimed at producing quality eggs, while conventional IVF is going for quantity.

In some women, trying to produce many eggs can backfire and cause problems. Having a failed conventional IVF treatment doesn’t mean mini-IVF won’t work.

“Failing a cycle happens for a number of reasons,” says Dr. Zhang. “Some of these are age-related poor egg quality, stress, poor uterine environment that prevents an egg from implanting, incorrect hormone levels, and more. In many cases, someone who fails a conventional cycle will have better luck with a lower stimulation protocol like mini-IVF since it can produce higher quality eggs.

3 tygodnie….

Czas szybko leci… Zamówiliśmy bilety do Grecji, mam nadzieję że okres przyjdzie tak jak powinien, bo muszę być w Grecji 9 dnia cyklu…

Lecimy do Aten za równo 3 tyg….

Dostałam recepty z kliniki, jeszcze czekam z ich wykupieniem..

Póki co partner przyjmuje antybiotyk 2 razy dziennie, a ja melatonine i folian.

Staram się nie myślęc narazie o kolejnym podejściu.

Jedyne z czym się muszę oswoić to z tą myślą, że nie będę “zaraz” w ciąży, bo przecież tym razem nie będę miała transferu….

I nawet nie chce myśleć co będzie, jeśli nie przetrwają zarodki do 5 doby… Tego boję się najbardziej…

Grecja i konkretne plany

Rozmawiałam z Penny 28.08.

Plan jest taki:

(lecimy w połowie października)

-partner, mimo idealnych wyników dostał antybiotyk, który zaczął wczoraj i ma go brać przez 40 dni

-robimy tzw. Clomid banking cykle, żeby uzyskać mniejsza liczbę jajeczek ale lepszej jakości (więcej o tym niżej w tym poście)

-pobieramy jajeczka, zapladniamy i będą hodowane w laboratorium do 5 dnia i zamrożone

-na miejscu planujemy co dalej : zapewne dostanę sterydy, leki na rozrzedzenie krwi, moze wlewy przed transferem który będzie za jakiś czas

-ze względu moje bardzo wysokie tnf alfa możliwe że będzie potrzebna laparoskopia….

 

Wszystko pięknie… Ale co jak moje znowu nie dotrwaja do 5 doby???

Odnośnie suplementacji: Penny twierdzi że mam nic teraz nie brać i niczym się nie martwić. Według niej jestem jeszcze “baby”, że względu na mój wiek i ilości jajeczek przy każdym ivf.

Tutaj opis banking cycle :

 

Genetyka i immunologia

Będąc w Polsce zrobiłam kilka badań które zleciła Penny z ivf serum w Grecji.

Z genetycznych zrobiłam trombofilie, I okazuje się że nie wszystko jest tak jak być powinno.

Więc będąc w ciąży(a może nawet już przed?), powinnam zażywać np. leki rozrzedzajace krew.

Musze również przyjmować kwas foliowy i witaminy z grupy B metylowane.

Kolejnym badaniem, tym razem z immunologi jakie wykonałamo badanie immunofenotypu (w skład badania wchodzą m.in komórki NK)

Niby wszystko w normie, ale na jakimś forum wyczytałam że komórki NK powinny być poniżej 10.

Zwykle podaje się prednisolon w przypadku za dużej liczby komórek NK lub robi się wlewy, lecz o tym niewiele jeszcze wiem.

Kolejnym badaniem był test CBA – ocena cytokin Th1/Th2

Ten wynik u mnie nie ładnie wygląda…

Szczególnie jedno z najważniejszych – TNF alfa.

Te wyniki mogą wskazywać na problemy z zagnieżdżaniem.

A wynik TNF alfa może świadczyć o stanie zapalnym w organizmie.

Infonzw strony serum :

Może dlatego moje komórki są słabej jakości….

 

Poruszyłam temat tych badań przy ostatniej rozmowie z Alena z st. Petersburg. Twierdzi że immunologia się zmienia, i nie powinnam się nią przejmować..  Jedynie przed transferem mogą zrobić np wlewy, a jeśli znajdę w ciążę, wtedy dopiero wziąć pod uwagę immunologie i genetykę.

Jakoś to do mnie nie przemawia..

Ivf serum przykłada dużą wagę to tych badań.

Niestety nie mogę z nimi tego skonsultować, gdyż klinika jest zamknięta cały prawie cały sierpień że względu na wakacje.

 

Jedyną dobrą rzeczą jest wynik fragmentacji dna u partnera.

W tamtym roku było 20 %.

W tym 13%, a żadnych kroków żeby wynik porawic nie było…

 

Podsumowując : wybieramy Grecję.

Czekam tylko aż otworzą klinikę i będę mogła skontaktować wyniki z Penny.

Najlepiej by było jeśli na 2 dni bysmy polecili do Aten i zrobili resztę badań i porozmawiali twarzą w twarz z Penny, ale możliwe że wystarczy konsultacja przez Skype.

 

Złe wieści od Aleny (st Petersburg)

Rozmawiałam dziś z Alena, gdyż chciała porozmawiać o przesłanych ode mnie niedawno dokladniejszych danych o naszych zarodkach uzyskanych w Danii.

Po głębszym spojrzeniu na nasze ostatnie 3 podejścia, Alena doszła do wniosku że Maigaard zrobił kawał dobrej roboty i udało im się osiągnąć wiele dojrzałych zarodków.

Niestety, zarodki już w pierwszych dniach albo źle się dzieliły, albo za wolno albo po prostu nie tak jak trzeba.

Więc wychodzi na to, że moje komórki jajowe są złej jakości..

Alena zaproponowała pakiet z gwarancją – 2 podejścia z własnymi jajeczkami i 2 z dawczynią. Niestety kosztuje to ponad 21 000 euro.. Można również spróbować pojedyncze ivf.

Była pewna jednego – moje zarodki trzeba zamrozić i transfer w innym miesiącu.

Jakby tego było mało, wyszły mi pewne mutacje, i immunologia nie wyszła za dobrze.. Ale o tym w kolejnym poście.

Jestem nadal w kontakcie z kliniką IVF serum w Grecji, ale obecnie maja przerwę wakacyjną, chociaż Penny i tak opowiada na moje maile.

Najprawdopodobniej padnie jednak na Grecję ze względu na to, że biorą pod uwagę immunologie.

Bocian

 

Byliśmy w Bocianie i rozmawialiśmy z doktorem Pietrzyckim.

Nawet nie przejrzał dokumentów.

Stwierdził, że najlepszym wyjściem byłoby skorzystanie z dawczyni, ale warto próbować jeszcze z własnymi komórkami.

W sumie na żadne z moich pytań nie dostałam odpowiedzi.

Mówiłam że robię kilka badań genetycznych i immunologie, ale on na to, że tylko szkoda pieniędzy….

Jeśli byśmy się, decydowali, to musiałabym byc w Polsce między 18 a 20 dniem cyklu, a później najlepiej od 2 czy 3 dnia cyklu, chociaż jest możliwość kontroli w Norwegii, czego jednak lekarz nie poleca ze względu na moją historię. Chcieliby po prostu sami dokładnie wszystko kontrolować.

Zapewne zdecydujemy się na jedno podejście w październiku, nawet ze względu na niski koszt procedury.

Moja opinia o Maigaard

Był post o mojej opinii o Riks, więc będzie i o Maigaard.

Mimo tego że się nie udało, jestem zadowolona ze sposobu jak traktują swoich pacjentów i ile czasu, zrozumienia i ciepła im poświęcają.

Klinika w miarę szybko odpowiada na maile, bez problemu można porozmawiać z lekarzem przez telefon.

Jedynym z minusów było to, że ja sama musiałam proponować inne rozwiązania typu pisci czy aktywacja oocytow. I wyszło na to, że miałam rację upierając się żeby spróbować, bo 2 ostatnie podejścia były najlepsze ze wszystkich 6.

Kolejnym minusem było to, że wszystkie 3 podejścia były przy takiej samej stymulacji. Ten sam lek, taka sama długość. Twierdzili, że nie w stymulacji problem, ale ja się z tym nie do końca zgadzam.

Czy polecam klinikę?

Tak, ale jeśli nie jest się trudnym przypadkiem…

Szkoda że wcześniej nie wiedziałam że mogę dostać zwrot za ivf w Danii – wtedy był do Riks nawet nie szła tylko do maigaard…

 

 

 

I bądź tu człowieku mądry…. Rozmowa ze Spiren.

Wczoraj rozmawiałam z kliniką spiren w Trondheim.

Dyskutowalismy mój przypadek. Twierdzą, że sperma jest w porządku….

Proponują zmienić stylulacje, i podawać zarodek w 5 dobie. Oni tylko 5-cio dniowe podają, twierdzą że bez sensu podawać w 2 czy 3 dobie.

Odradzają Grecję, twierdzą że tylko wyłudzają kasę i każą robić badania itp żeby zarobić. Więc mówią że lepiej np st Petersburg czy Hiszpanie wybrać.

Więc już mi Grecja nie po drodze…